Na pewno nikomu w skejtowym światku nie umknęła reklama Mini Coopera S, w której pojawili się deskorolkowcy w koszulkach Hurricane. W opisie editu mogliśmy się dowiedzieć, że współpraca ma charakter oficjalny i spot hula w TV! Pierwsze o czym sobie pomyślałem, to że chyba nikt wcześniej takiej kolaboracji nie „zaliczył” w PL, a druga kwestia to pytanie jak doszło do połączenia sił polskiego skejtowego brandu z tak prestiżową marką, będącą własnością koncernu BMW. Postanowiłem nie przejść obojętnie wobec tej kwestii i zapytać autora tego zamieszania Grześka „Gregora” Zawiszę o to jak doszło do tej nietuzinkowej współpracy i co ona może za sobą nieść.
Jeśli kogoś ominął ten edit, to w pierwszej kolejności wypadałoby zacząć od niego. Nie będę pisał, że to pozycja obowiązkowa, ale naprawdę warto. Dlaczego? Zobaczcie sami.
Skateaffair.pl: Jak doszło do tak nietypowej a zarazem prestiżowej kolaboracji?
Giorgio Arman: Odezwał się do mnie Trond, który jest managerem MINI, jego znajomy pokazał mu nasze filmy i zajarał się Hurricane jako marką na tyle, że chciał doprowadzić do kolaboracji. Ponieważ reklamowany model jest sportowy, bardzo mu zależało na tym, by przewijała się deskorolka i dał mi wolną rękę w realizacji spotu. Gdy dowiedziałem się, że na stworzenie gotowego klipu mam 2 doby nie wiedziałem za bardzo co odpowiedzieć haha więc się uśmiechnąłem i zrobiłem razem z moimi przyjaciółmi to, co tylko mogliśmy 😉 Z pomocną dłonią wyskoczył Jonasz Czeszejko, bez którego na pewno nie dali byśmy radę wyrobić się na czas. Bałem się trochę o efekt końcowy, ale najwidoczniej wyszło dobrze, skoro centrala MINI jest zadowolona i będzie to puszczać też w niemieckim tv. Dla mnie najfajniejsze jest to, że ta marka jeszcze nigdy nie miała oficjalnej kolaboracji z żadną firmą deskorolkową i tą pierwszą jest firma z Polski.
Człowiek "Huragan" czyli Grzesiek Zawisz vel Gregor aka Giorgio Arman / foto Dawid Gwiaździński
Skateaffair.pl: Czy miałeś okazję przejechać się Mini?
Giorgio Arman: Ja? Przecież ja nie mam prawa jazdy 😉
Skateaffair.pl: Czy myślisz że takie akcje mogą się przyczynić do rozwoju skateboardingu?
Giorgio Arman: Tak. Na pewno nie jesteśmy już w oczach mugoli takimi dzikusami jak kiedyś. Deskorolka coraz częściej pokazywana jest w mediach jako coś pozytywnego. Kiedyś skejty były przez społeczeństwo kojarzone tylko z odrzutkami i ćpunkami. Dziś postrzega się nas coraz częściej jako kreatywną subkulturę i jesteśmy coraz bardziej akceptowani jako część miejskiego „środowiska”. Dobrym przykładem jest legalny spot w Warszawie, jeszcze lepszym to, co widzę w Norwegii. Jakiś czas temu deskorolka była tu nielegalna, gdy starsi skoczkowie opowiadali mi o tym, że policja robiła łapanki na skaterów i musieli budować swoje rampy w lasach by spokojnie pojeździć, słuchałem z niedowierzaniem. Dziś głównym spotem i miejscem spotkań skaterów w Bergen (drugie największe miasto w Norwegii) jest… uwaga… posterunek policji 🙂 Wyobraź sobie w Polsce taką sytuację, posterunek w wygrindowanymi murkami, niemożliwe co? Tutaj tak jest i mam nadzieję że wszędzie sprawa będzie podążać w tym kierunku.
Na desce Emilio Gamboa z lotką nad nowiusieńkim Mini Cooperem S
Skateaffair.pl: Jakie są plany Hurricane na ten rok? Kiedy możemy się spodziewać nowej kolekcji?
Giorgio Arman: Nasze plany są zawsze takie same, czyli śmiganie na deskach, podróżowanie i odkrywanie nowych spotów. Ten rok przeznaczamy na dogłębne spenetrowanie Norwegii, w każdym tego słowa znaczeniu 😉 Za rok rozbijemy się w innym kraju i tak w kółko. Na tym nam zależy, ciuchy o które pytasz są puki co tylko przy okazji (jak z pewnością zauważyłeś nie wydajemy ich cyklicznie) dlatego nie jestem w stanie powiedzieć kiedy można spodziewać się czegoś nowego, ale bardzo mi miło, że o to pytasz. Na wydanie kolekcji potrzebuję sporo czasu, zaprojektowanie i uszycie ubrań to tylko mała część procesu. Przywiązujemy wielką uwagę do lookbooka i wydajemy go dopiero wtedy, gdy jestem z niego w pełni zadowolony. Ani ja, ani mój wspólnik Ren nie chcemy dawać ludziom samych ciuchów, to zbyt dobra okazja do przekazania naszej energii i przeczytania na głos kilku kolejnych kart z naszej książki 😉
Skateaffair.pl: Hajs się zgadza skoro to poszło za granicę 😉 ?
Giorgio Arman: Jak w końcu będziemy robić nową kolekcję, to tym razem nie tylko dla facecików i nie tylko ubrania 😉 Ale jak już wcześniej napisałem, bardziej możliwe że hajs wydamy na podróżowanie… czas ucieka a jeszcze sporo do zaliczenia!
Skateaffair.pl: Dzięki za rozmowę, trzymamy kciuki i powodzenia w dalszych działaniach.
Dodaj komentarz