Gdy Eric Koston zadecydował opuścić szeregi Girl Skateboards, w sieci pojawiło się mnóstwo spekulacji dotyczących jego następnego ruchu. Mówiło się, że założy własny brand, dołączy do fucking awesome albo hockey, nic się nie sprawdziło. Frosty wylądował w teamie WKND, gdzie na dobry początek otrzymał aż pięć promodeli. W sumie ze wszystkich możliwych scenariuszy, ten nie jest najgorszy. Jednego możemy być pewni – będzie śmiesznie. Jestem jednak przekonany, że są to swego rodzaju guest boardy i w pewnym momencie doczekamy się firmy Eric’a.
Z okazji tej współpracy w sieci oprócz desek, które bardzo szybko się wyprzedają pojawiły się dwa filmiki: street parcik bez spiny oraz śmieszna reklama.


